Weekend upłynął całkiem spoko, bez tłumów ale pojawiła się za to stara i wierna ekipa – co tłumów nie lubi. Warunki narciarskie znakomite, mróz przekonwertował się z minus kilkunastu na -7. W tygodniu działamy do 19.00, bo wieczorem coraz mniej chętnych. Prognozy kręcą i za Chiny Ludowe nie można nic przewidzieć z pogodą: albo będzie dobrze, albo będzie odwilż. Czyli też dobrze, ale inaczej. Na razie jutro ma sypać.