Wieje straszliwie z południa. Mocne, rwące podmuchy niosą sypki śnieg potężnymi tumanami. Jest minus siedem, odczuwalnie minus czterdzieści dwa i pół stopnia… Trochę śniegu nam zabrało, ale stoki utwardziły się i wygładziły. Ci co odważyli się śmigać – zadowoleni. Podobno od jutra ma być czynna wypożyczalnia w schronisku. Wiatr ma słabnąć i coś posypie, będzie fajnie – zapraszamy. Fotka z wczoraj, bo dzisiejsze gdzieś wsiąkły jak krew w piach.