Product this the buying be mirrors, viagra vs levitra which is better I some of with it the.

Chłodnawo się robi


Lekki północny wiatr przyniósł opad równie lekkiego śniegu. Bardzo ładne gwiazdki. Temperatura spadła z -3 do -11 stopni. Siłą rzeczy trzeba było ubrac siatkowe podkoszulki i przymknąc okno w łazience;). Stok – marzenie! Gładki, twardy, szybki.

Popaduje, bez słońca


Temperatura wzrosła do -2 stopni a wilgotnośc do maksimum – śnieg wieczorem osiagnał ciężar ołowiu. Idealny do lepienia bałwanów i ubijania ratrakiem, co też uczyniliśmy.

Wiatr, śnieg i mnóstwo narciarzy


Rano spory sznur aut czekał na pług parę kilometrów przed Przełęczą. Południowo-zachodni wicher zbudował ponad metrowe zaspy na drodze. Cały dzień było tak samo przy 5 stopniach poniżej zera. Zaspy za świerkami rosły w oczach. Teraz uspokoiło się i pada śnieg.

Na zachodzie bez zmian


Dziś pospolite ruszenie narciarzy, w końcu przypomniało sobie o nas wielu stałych klientów. Warunki super, trochę dokuczał zachodni wiatr. -6 stopni, chmury i słońce, a teraz czyste, gwiaździste niebo.

Warunki bardzo dobre


Biało, z lekkim wiatrem o zmiennym kierunku, -5 stopni. Stok twardy, gładki. Nic, tylko szusowac. W końcu odśnieżono największy parking i poszerzono dojazd na Przełęcz. Wokół śmigają ratraki i skutery – przygotowują trasy na Bieg Gwarków (24 stycznia).

Kolejny dzień super warunków


Chmury, trochę słońca, -7 stopni. Wiatr północno-wschodni. Ładnie, wszystko białe od szadzi. Śniegu ubitego ok. 20 cm.

Przepiękny wieczór


Dziś otworzyliśmy nieco później z powodu awarii auta. Nie było prawie narciarzy, za to była niesamowita przejrzystośc powietrza. Wieczorem, przy światłach, dało to wspaniałe kontrasty. Taka zima w górach to raj dla oka.

Pada, no i pada, i pada


Było parę osób, bardzo miło i przyjemnie. Dzień bez słońca, -6 do -8 stopni. Wiatr północny. Atmosfera – 100% zimy.

Śnieg w pięciu smakach


Dziś rano na stoku +20cm i cały dzień padało. Od puchu po grad, plus chwila deszczu wieczorem (przy -8 stopniach). Białego przybywało tak szybko, że mimo rannego przygotowania stoku po południu było muldziasto. Na koniec wszystko udeptał pięciotonowy, gąsiennicowy.

Nareszcie sypie

Powrót do góry