Zima się trzyma, znaczy jest ciepło za dnia ale śniegi na stokach pięknie akumulują zimno i warunki narciarskie są fajne. Niestety deskarze stracili wiarę, a ci co wiarę i doświadczenie mają pojechali na słoneczne szusy hen, wysoko, na lodowce tudzież Szrenicę. Dlatego w weekend kończymy, przez sobotę i niedzielę palimy ogniska i śmigamy na luzaku pożegnalnie. Będą płonące pieńki i otwarty ogień, ławeczki, te rzeczy. Można przywieźć garnek z pörköltem albo kiełbaski. Do niedzieli jest czynne jak zawsze, do 19.00