Uh, trudne warunki pracy i jazdy. +3 stopnie (nocą koło zera), jak od paru dni, ale dzisiaj lało. I to nieźle. Pocieszyły nas dzieciaki ze szkółki narciarskiej, które stawiały pierwsze kroki. Całe mokre, a chciały śmigac jeszcze i jeszcze. Jakoś nie utonęliśmy, a teraz złapał lekki przymrozek. Jutro zaczynamy o 9.00, mimo czarnych plam na stoku.