Rano mżawka, potem słońce, +4 stopnie. Śniegi płyną, grząsko ale da się śmigać. Nawet było kilka osób, część pierwszy raz w tym sezonie. Jutro kręcimy do 19.00, narty smarujcie bo opór znaczny na ciepłym śniegu. Fotka z przedwczoraj przedstawia naszą stację na tle zachodzącego nad Karkonoszami słońca. Ładnie, nieprawdaż? Autor – wyjątkowo nie ja, tylko Rafał Żak (dzięki!).