Naród zaszarżował na naszą Przęłęcz, tradycyjnie w tym dniu. Dolnośląska motohusaria zwykła potykać się o własne nogi (koła?), więc już koło południa droga była zupełnie zablokowana przez wielki korek. Ci narciarze co się przedarli, chwalili pod niebiosa pięciostopniowy mróz, ciągle padający śnieg, bardzo przyjemne stoki i widoki gruuubo pokryte bielą. Jest minimum pół metra śniegu, co mniejsze iglaki zniknęły pod zwałami, słowem – pięknie. W tygodniu zapraszamy 10-19-00, warunki gwarantowane!