Ciężka ale interesująca była to sobota. Rano nasze wylizane stoki pokryło dodatkowe 20 cm mokrego śniegu i z wielkim trudem przywrócono przejezdność tras narciarskich, drogi i parkingów. Służby samorządowe nawet sie postarały i ogółem dało się. Cały dzień padał deszcz i śnieg, minus pół, wilgotność bilion procent, rosnący wiatr pn. Teraz wszystko zamarzło, -3 stopnie, stoki jako tako i zapraszamy jutro 10-19. Ma być lekki mróz. Uwaga, jako że „sześciu króli” 😉 będzie tłok – najlepiej rano lub popołudniem.

p.s. wpis jest z wczoraj, ale dopiero dzisiaj złapałem zasięg na Hali pod Klinem, siedząc na skuterze z laptopem na kolanach w wichrze ze śniegiem przy minus 5 stopniach…