Nieźle było, ale się skończyło, choć może i nie. W niedzielę zrobiliśmy kończące jazdy, warunki były znakomite. Zamrożone w sobotę stoki odtajały na kilka cm, śmigało się bdb. Spaliły się ognie i ostatni raz zapadła ciemność nad jeszcze czynnym wyciągiem….
Dzięki wszystkim za udany, prawdziwie zimowy sezon. Trwał tylko 80 dni (dookoła świata!) ale za to bez przerw i mocno biało. Wiało też. Nie było tęgich mrozów i innych zimowych plag.
No i to na tyle, bo muszę lecieć na biegówki.