Po obrzydliwym deszczowym dniu zaczął sypać śnieg. I to całkiem mocno. Brak już nam legalnych bogów do zanoszenia modłów, więc prosimy Swaroga i Peruna i naszą ulubioną Mokosz: więcej śniegu i mrozu! A jutrzejszy ranek pokaże, czy posłuchali…
Na fotce widok z Muflona na Andrzejówkę, w roku (mniej więcej) naszej interwencji w Czechosłowacji. Też ze śniegiem szału nie było…