Fajnie było w tę noc, mimo że śniegi spłynęły. Akurat na północną zmianę daty przestało padać a chmury poszły pokazując wielki księżyc. Zrobiliśmy największe ognisko od wielu lat – zwabiło grupkę zagubionych wędrowców czyli spełniło zadanie.
Było gadatliwie i kulturalnie. Towarzystwo przed północą poszło na północ, gdzie szczyt góry Granicznej i super widok na Wałbrzych i dalej, hen. Morze fajerwerków rozlewające się w dolinie podsumowało piękny wieczór z klasą.

Wszystkiego najlepszego w nowym zdrowym roku!