Dziś oscylowało wokół 10 stopni mrozu, dużo słońca, padał też tradycyjnie niezapowiedziany śnieg. Stoki? – trudno o lepsze. Trudno też o zawodników wytrzymujących dwie godziny szusowania. Zmiękł nam Naród, wydelikaciał… nawet super-hiper łaszki z Decathlonu nie pomagają. Sobota ma być cieplejsza, niedziela tym bardziej. Kręcimy obydwoma Muflonami, Stacja czynna w sobotę do 19.00 (chyba żeby tłumy błagały o dokładkę) 😉 W niedzielę wyjątkowo kręcimy do 18.00, bo idziemy do teatru. Na ciemnej fotce udało się chwycić wschód księżyca nad Klinem.