Piękny dzień ze słońcem, minus osiem a może i dwanaście. Ludzie śmigali aż się oblizywali (co przy mrozie kończy się pęknięciem wargi). Dojazd świetny, parkingi nie zapchane. W niedzielę powtórka dobrego nastroju i warunków narciarskich, zapraszamy – do 18.oo.
A do theatru wałbrzyskiego bardzo dobrego idziemy na „gdyby pina nie paliła to by żyła”.