Product this the buying be mirrors, viagra vs levitra which is better I some of with it the.

Archiwa kategorii ‘Nowości’

Wspaniale

Jest czad, choć północny wiaterek zapewnia niezłą wentylację. Plus kilka i słońce na razie nie ruszają stoków. Ludzi mało, ale wyciąg czynny. Zachody takie że nie wiadomo czy nie rzucić wszystkiego w cholerę i nie lecieć chłonąć widoków na najbliższą górę…
Na fotach dzisiejsza chwila włączenia lamp na Muflonie.

Kręcimy dalej

W tygodniu ciepło, ale stoki i wyciąg utrzymujemy w stanie używalności. Jak ktoś chce pośmigać, zrobi to codziennie od 10 do 19. Śniegu jeszcze cała masa.

Całkiem przyjemnie

Było słonecznie i mroźno. Po twardych stokach śmigali nie tylko mistrzowie. I jakoś nikomu nic się nie stało. Jutro też ładna pogoda a śnieg zamierza lekko zmięknąć. Czyli warunki narciarskie będą super. Paliliśmy ognisko w koszyku, jutro też będzie – można przytargać kiełbę czy cuś, np. wegańskie szaszłyki. Teraz minus osiem, z ciemności wyszedł czarny kot o nieznanym rodowodzie i oprócz łaskawego zjedzenia grochówki nawet dał się głaskać…

Twarda jazda

Mróz trzyma, słońce błyska. Stoki równe, twarde i zlodzone. Szus tylko dla wprawnych. Jutro ma trochę odpuścić na plus, to będzie i szus dla niewprawnych. Pokrywa śnieżna gruba i kompletna, dojazd i parkingi ok, wypożyczalnia jest.

Lód!

Dziś mgliście, na szczęście już nie pada. Całą noc nacierał gruby deszcz ze śniegiem a przed chwilą wszystko zamarzło na beton (jest minus cztery) Stoki są ładne i równe, ale niestety tylko dla dobrych deskarzy z ostrą krawędzią. Lud pracujący miast i wsi słabo jeżdżący nie poszusuje, bo lód.

Się śmiga

Warunki utrzymują się niezmienne – w dzień miękko, w nocy twardo. Szykujemy extra (vide foto), bo jutro mróz. Weekend zapowiada się na twardo i szybko. Na stokach 30-40 cm grubego firnu. Jest trochę szary od igieł i innych przyprószeń, przydałoby się parę centymetrów świeżego. Może i dowiozą? Wpadajcie, czy to ostatnie fajne warunki w tym sezonie na Muflonie? Jutro od 10, sobota-niedziela 9-19.

Całkiem znośnie

Dziś miło, nie za ciepło i bez wiatru. Śnieg zfirnowaciał już zupełnie i za dnia ma konsystencję grubej kaszy. Na stokach nie ubywa, kilkadziesiąt cm wszędzie. Jutro ma popadać a w piątek rano już mocno zamrozić. Na razie jazda jest powolna ale przyjemna. Niestety śnieg już nie zdobi drzew, więc fota sprzed paru dni na poprawienie nastrojów. Codziennie czynne do dziewiętnastej, obojętnie od ilości chętnych.

Nieźle

Dziś słoneczna dominacja została po południu pokonana przez grube chmury, co nadeszły z zachodu (fot). Wieczorem trochę deszczośniegu. Kilka stopni powyżej zera właśnie spadło do zerowej kreski. Stoki przygotowane. Pachnie powrotem mrozu. Zapraszamy 10-19, wypożyczalnia czynna. Dojazd bdb.

Trzymamy się zębami i pazurem

Śnieg jest na stokach i to całkiem gruby. Trochę zszarzał a z cukru zrobiła się kasza, bo nocą zamarza. Śmiga się po tym całkiem spoko. Przygotowujemy niezmiennie wszystkie trasy Muflona i zapraszamy 10-19. Dziś trochę wieje, ale drzew nie łamie. Za to słońca sporo. Jest dość odludnie, wszyscy deskarze w alpejskich kurortach więc samotnicy, milczki i introwertycy narciarscy mają używanie. Fota z drona niedzielnego, ale nic się do teraz nie zmieniło (dzięki, Marcinie M.)

Bomba!

Bezchmurnie, lampa okrutna, wiatru brak. Za dnia t-shirty i hawajskie koszule oraz drinki z palemką. Narciarstwo rano i wieczorem na złamanie karku, w południe leniwe i dostojne w kawiorze mokrego firnu. Wszyscy chwalą, może boją się krytykować. W tygodniu kręcimy 10-19. Prognozy: na dwoje babka piaskowa wróżyła. Ale nie zapowiadają rychłego końca.
Nocą pięknie, przeszliśmy na biegówkach parę kilometrów w świetle księżyca. Wśród dalekich pohukiwań sów słychać tylko ciszę. Mija się fale mrozu i ciepła. Mega sprawa, jak i zachody słońca (vide foto Muflona o 18 coś).

Powrót do góry