Sypie z zachmurzonego nieba, wiatr odpuścił chłostanie nas przy pięciostopniowym mrozie. Jest 200% zimy, nadążamy z przygotowaniem stoków, słowem – pozostaje zaprosić szczerze wszystkich (lubiących zimę) na deski. A jak ktoś zimy nie lubi, to polubi. Jest uroczo, wycieczki na azymut kończą się brnięciem w bieli po kolana, zrobiły się pierwsze od 5 lat spore zaspy. Świerki jak z bajki o Królewnie Ścieżce. Dojazd o dziwo jest (jak ktoś słabo jeździ i ma łyse opony, niech lepiej weźmie łańcuchy i łopatę). Parkingi są, wypożyczalnia też. Prognozy świetne, tylko jutro leciutki plus kilka godzin, poza tym fajne i niezbyt mroźne dni. Od jutra kręcimy codziennie 10.00 – 19.00. Pewien narciarz (dziękujemy!) wrzucił był filmik z ostatniego dnia roku, popatrzcie (znaczy kliknijcie podkreślony link tu obok): filmik 31 grudnia 2018