Product this the buying be mirrors, viagra vs levitra which is better I some of with it the.

Archiwa z Styczeń, 2019

Przepięknie

Słońce, lekki mróz, bezwietrznie, wspaniale. Szus na 10 w pięciostopniowej skali. Dziś wyglądać to będzie podobnie, mam nadzieję. Przybywa szronu, na stokach nadal 50-80 cm śniegu. Dojazd idealny, parking główny fachowo odśnieżony mastodontem kamieniołomu. Burmistrzom chwała, kopalni dzięki.

Coraz bielej

Warunki idealne, minus kilka (teraz sześć) stopni, czyste niebo z bawełną lekkich chmurek. Stoki wiadomo – brzytwa czyli petarda (jak są łaskawi określać narciarze). Drzewa białe, widoki zacne. Psa narciarskiego zabrali dobrzy ludzie, za to klientów bawi czarna wiewióra łupiąca orzechy tuż przy dolnym peronie Muflona I. Wieczorem czarno, nad Waligórą błyszczy monumentalny Orion i cisza dzwoni w uszach – tylko czasem dyskretny pomruk turbowentylatorów jakiegoś odlegle błyskającego boeinga 737…

Mgliście, biało, chłodno, oficjele w perymetrze

Minus dwa, najpierw mgła, potem śnieżek. Szarawo. Się śmigało bardzo dobrze, tłoku nie stwierdzono. Instruktorzy pracują pełną parą, sporo dzieciaków uczy się odwiecznej sztuki powodowania dwiema deskami (tudzież jedną szeroką). Nawiedził nas Jego Reminiscencja Wiceburmistrz ze świtą, pochylili stroskane czoła nad napiętą sytuacją parkingową. Znaczy będzie dobrze. Prognozy krzepiące, kręcimy twardo od 9 rano.

Muflon pięknie się trzyma

Na dole roztopy i rozpacz, u nas -1,5 stopnia, śnieżek i wspaniałe warunki zimowe. Po piętnastej zaczęło wiać a teraz już minus 4. Ludzi dziś co niemiara, mnóstwo adeptów zrobiło swoje pierwsze narciarskie ślady. Była dwójka gości z wylicytowanymi na aukcji WOŚP wielkimi, jubileuszowymi (na XX lecie stacji Muflon) biletami – fot. Super rozpoczęcie ferii, pozostajemy więc przy codziennym kręceniu 9.00 -19.00. Równe i szerokie stoki czekają, zapraszamy!

Znowu sypnęło

Dziś ładnie, biało, minus kilka i wiatr z każdego kierunku. Od rana sypie i nasypało już ładnych kilka (naście?) cm. Stoki siłą rzeczy grząskawe, ale nikt nie narzekał. Po południu paliliśmy pieniek, coby publika miała zagwozdkę (co to i po co?). Swedish torch i po to, żeby zmniejszyć szok narciarzy po odstawieniu miejskich pyłów PM10 i PM2,5. Wiadomo – zbyt czyste powietrze może zabić niewprawnych… Niestety nikt nie przywiózł gara bigosu i torch się spalił bezproduktywnie. Prognozy na tydzień bdb, lekkie minusy. Jutro od 9.00.

Ładnie i ma sypać

Minus dziesięć a stoki doczekały się dziś wielu pochwał za świetne warunki szusowania. Drzewa znowu białe od szronu, więc jest bardzo zimowo i elegancko. Od rana ma sypać i nie za zimno, koło minus trzech. Zapraszamy od dziewiątej, choć wstać rano będzie jeszcze ciężej…

Wypas pełen, aż psy imigrują

Warunki narciarskie są doskonałe. Minus dziewięć teraz, pada śnieg, stoki twarde i równe a na deser posypane 5 cm świeżego. Jest super. Od jutra kręcimy w weekendy od 9.00 do 19.00, głównie po to, aby narciarze wcześniej mogli wygrać walkę o miejsca parkingowe z saneczkarzami.

Wczoraj przyplątał się piesek jak na foto, z charakteru raczej wsiowy, miły, młody. Może ktoś poznaje?

Bajecznie

Słońce praży, śnieg skrzypi, minus pięć, teraz wieczorem jedenaście. Nie czuć zimna, bo wiatru brak. Śmiga się na nartach po prostu bosssko. Rano gładkie powierzchnie pokryte są trawką szronu, potem zamieniającego się w śnieżny cukier. Wieczorkiem szusowanie  pod gwiazdami i ogromnym księżycem. Super. Wpadajcie do 19.00.

Constans

Warunki spetryfikowały się modelowo. W dzień słońce i minus pięć (choć niektórzy myślą, że plus dwadzieścia), w nocy księżyc i minus kilkanaście. Stoki twarde, równe i wspaniałe. Dzieciaki przesadzają z prędkością, wiadomo. Gdzie są rodzice? Na szczęście zazwyczaj też mają deski i są na stoku…
I tu pozwólcie na małą, osobistą dygresję: dziś byłem z Mag na dole, w Wałbrzychu. Z krystalicznej, słonecznej przyrody wjechaliśmy do misy pełnej smogowych dioksyn, furanów i bifenyli fundowanej przez wspaniałe systemy naszego ogrzewania. Po wielu tygodniach siedzenia w pierwotnej atmosferze kulminacji Gór Suchych był to prawdziwy szok. Łzy same poleciały z oczu a ściśnięte gardło nie przepuściło nawet najsoczystszych przekleństw. Ludzie! rzućcie codzienność na chwilę i jedźcie do nas choćby po trochę czystych oddechów, narciarstwo niech będzie pretekstem…

Uzdrowisko Muflon zaprasza 10.00 – 19.00

Superzima

Słoneczne, mroźne morze śniegu. Ludzi jak na Krupówkach w sezonie. Były nawet kramy z łoscypkami i innymi cudami. Oczywiście koło południa cyrk z korkami, policją, tłokiem na dojeździe. Stoki równe, twarde ale jeszcze bez lodu. Noc wspaniała, gwieździsta, pełnia i jasno jak w dzień (no, prawie) oraz minus dwanaście stopni. Słowem – wpadajcie na Przełęcz Trzech Dolin, nie zawiedziecie się. Muflon czynny 10-19 (i tu odpowiedź dla jednej Pani: tak, mamy lampy – nie trzeba kijami macać przed sobą po zmroku).
Prognozy bez zmian – dużo słońca, mrozy 5-14 stopni przez tydzień.

Powrót do góry